Epidemia nie wstrzymała prac na budowach, a rządowe obostrzenia ominęły sektor, który mimo perturbacji na rynku, wciąż może funkcjonować. Zadłużenie, które dotąd przyrastało, w kwietniu przystopowało. Obecnie wynosi 1,063 mld zł – wynika z danych Krajowego Rejestru Długów. Prawdziwe skutki pandemii w budownictwie mogą być widoczne najwcześniej w drugiej połowie roku.