
Wróć do Pulsu Budownictwa

31.01.2017
Zakup gruntów jak wyścig z czasem
Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
W 2016 roku przy udziale Działu Gruntów Inwestycyjnych JLL sfinalizowano transakcje o wartości 436 mln zł. Obecnie w trakcie negocjacji są umowy opiewające na kwotę 700 mln zł.
Najwięcej ubiegłorocznych transakcji dotyczyło gruntów we Wrocławiu, który rozwija się w bardzo szybkim tempie. – W ubiegłym roku wrzał rynek gruntów mieszkaniowych. Ceny działek w niektórych miejscach urosły do poziomu sprzed kryzysu. Takiej sytuacji pomogły wysokie wyniki deweloperów, którzy podjęli decyzje o kolejnych zakupach, i tworzący się rynek najmu. Średnia długość transakcji w porównaniu do poprzedniego roku skróciła się o niemal 60 proc. Trochę to przypomina wyścig z czasem – aby wyprzedzić konkurencję i zdążyć przed spowolnieniem, które spodziewane jest na przełomie 2017 i 2018 roku – mówi Daniel Puchalski, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w JLL.
Problemem deweloperów okazał się kurczący się rynek atrakcyjnych działek. Spore rezerwy ma jeszcze Wrocław, ale w Warszawie inwestorzy zaczynają już skupiać się na gruntach zabudowanych.
- W 2016 roku najtrudniej było pozyskać ziemię pod inwestycje komercyjne w atrakcyjnych, dobrze skomunikowanych obszarach Warszawy, Krakowa czy Gdańska. Relatywnie wyższą dostępność gruntów obserwowaliśmy we Wrocławiu, Łodzi czy Katowicach, co miało przełożenie na liczbę prowadzonych negocjacji i sfinalizowanych transakcji sprzedaży gruntów. Inwestorzy, szczególnie ci działający w segmencie biurowym, analizowali z większym niż w ubiegłych latach zainteresowaniem oferty gruntów w miastach regionalnych. Coraz częściej słyszeliśmy o planach ekspansji w Lublinie, Szczecinie czy Rzeszowie. Obserwowaliśmy również rosnącą popularność działek zabudowanych obiektami do wyburzenia, przebudowy lub rozbudowy. Analizowane i nabywane były także tereny, które wcześniej nie cieszyły się powodzeniem z uwagi na obowiązek przeprowadzenia kosztownej remediacji gruntu lub ochronę konserwatorską – wylicza Daniel Puchalski, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych w JLL.
Na rynku mieszkaniowym podaż się nie zwiększy, ale nadal rośnie popyt. – Ceny za grunty pod mieszkania nadal będą rosły. Już teraz niektórzy deweloperzy mają podwojone budżety na zakup działek, dodatkowo pojawiają się nowi, zagraniczni inwestorzy. Spodziewamy się kontynuacji aktywności deweloperów w segmencie gruntów mieszkaniowych, jak też równie wysokiego jak w 2016 r. zainteresowania terenami, na których można zrealizować projekty hotelowe w dużych i średnich miastach oraz gruntami handlowymi w miastach powyżej 50 000 mieszkańców. Atrakcyjnie zlokalizowane i przygotowane pod względem prawnym nieruchomości przeznaczone na cele biurowe również znajdą swoich nabywców, jeśli będą położone w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Trójmieście, Katowicach czy Łodzi – podsumowuje Daniel Puchalski.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:




