
Wróć do Pulsu Budownictwa

23.04.2018
Inwestorzy hotelowi kupują więcej gruntów
Wartość transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych wubiegłym roku przekroczyła 5 mld zł, co było najlepszym wynikiem od 2006 roku. Największe zakupy gruntów dotyczyły segmentu mieszkaniowego. W 2017 roku iw pierwszym kwartale tego roku obserwowany jest także gigantyczny wzrost popytu wsegmencie hoteli.
Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
Wartość transakcji na rynku gruntów inwestycyjnych wubiegłym roku przekroczyła 5 mld zł, co było najlepszym wynikiem od 2006 roku. Największe zakupy gruntów dotyczyły segmentu mieszkaniowego. W 2017 roku iw pierwszym kwartale tego roku obserwowany jest także gigantyczny wzrost popytu wsegmencie hoteli.
–2017 rok był rokiem kolejnych rekordów ustanawianych przezdeweloperów, a to głównie za sprawą segmentu mieszkaniowego, który trzeci rok zrzędu powodował największe emocje na rynku transakcyjnym gruntów. Ponad 70 proc. tortu inwestycyjnego było konsumowane przezdeweloperów inwestujących wprojekty mieszkaniowe– ocenia wrozmowie zagencją informacyjną Newseria Biznes Emil Domeracki, dyrektor Działu Gruntów Inwestycyjnych wColliers International.
Z danych firmy Colliers wynika, że rynek gruntów inwestycyjnych był w2017 roku wnajlepszej formie od lat. Wartość transakcji przekroczyła 5 mld zł – to najlepszy wynik od 2006 roku. Dobra kondycja gospodarcza zachęcała inwestorów do zakupów. Duży popyt wsegmencie mieszkaniowym sprawiał, że jeśli pojawiała się dobrze przygotowana technicznie działka watrakcyjnej lokalizacji, gdzie inwestycje mogły ruszyć niemal od razu, inwestorzy walczyli oprawo do zakupu gruntu.
– W Warszawie mierzymy się zbardzo małą dostępnością gruntów. Duża część inwestorskiego rynku przesunęła się na miasta regionalne. Widać już od kilku kwartałów, że takie rynki, jak Trójmiasto, Wrocław, Kraków czy Łódź iPoznań to regiony, wktórych dzieje się najwięcej narynku transakcyjnym. To się przekłada na ceny gruntów. WWarszawie poszybowały one do wartości niebotycznych, wjednostkowych przypadkach wzrosty sięgały 60–80 proc. wporównaniu do 2016 roku. Dlatego deweloperzy zaczęli dywersyfikować swoje plany inwestycyjne, przesuwając część swojej aktywności na miastaregionalne– tłumaczy ekspert Colliers International.
W centrum Warszawy za metr kwadratowy gruntu trzeba zapłacić między 1,5 tys. a 4 tys. zł, pozacentrum 800–1,65 tys. zł, a winnych miastach powyżej 500 tys. mieszkańców ceny oscylują wokół 400–1,2 tys. zł.
Wysoką aktywność zanotował segment biurowy. Deweloperzy oddali do użytku ponad 736 tys. mkw., a na ten rok zaplanowanych do oddania jest ok. 880 tys. mkw., zczego 70 proc. pozaWarszawą. Wysoka planowana podaż ma bezpośredni wpływ na aktywność inwestorów zainteresowanych gruntami pod projekty biurowe, głównie na rynkach krakowskim, trójmiejskim iłódzkim. Duży popyt wpływa na spadek wskaźnika pustostanów (na 9 największych rynkach z12,7 do 10,8 proc.).
Na rynku handlowym inwestorzy interesowali się przede wszystkim mniejszymi miastami, poniżej 100 tys. mieszkańców. Z kolei na rynku powierzchni magazynowej odnotowano spadek aktywności deweloperskiej, ale poziom transakcji pozostawał wysoki. Gigantyczny wzrost zakupu nowych gruntów odnotowano za to na rynku hotelowym. Trend ten obserwowany jest także wI kwartale tego roku.
Jak podkreśla ekspert Colliers International, okres od stycznia do marca jest dobrym prognostykiem dlacałego roku. –Spodziewamy się utrzymania gigantycznej dynamiki transakcyjnej wobszarze gruntów inwestycyjnych, a to za sprawą wdalszym ciągu rosnącego portfela segmentu mieszkaniowego. Widzimy pewne obawy wśród inwestorów związane głównie zpróbami wdrożenia nowych legislacji prawnych ipodatkowych, które mogą odbić lekko tę dynamikę transakcyjną, niemniej jednak aktywność inwestorów powinna się utrzymać na wysokim poziomie– prognozuje Emil Domeracki.
Źródło: agencja informacyjna Newseria Biznes
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł:




.jpg&w=3840&q=75)