Wróć do Pulsu Budownictwa
Fundamental Group: budowa metra to duże wyzwanie inżynierskie
02.02.2017

Fundamental Group: budowa metra to duże wyzwanie inżynierskie

Autorem artykułu jest:Michał Oksiński
Przy rozbudowie drugiej linii metra roboty toczą się ciągle, a układanie betonu odbywa się również w nocy. O specyfice pracy na budowie podziemnej kolei opowiada Jarosław Brzozowski, członek zarządu Fundamental Group.
Rozbudowa II linii metra to obecnie najważniejsza stołeczna inwestycja. Długość dwóch realizowanych odcinków: zachodniego oraz wschodnio-północnego wynosi ok. 6,6 km. Budowa metra na Woli i Targówku, decyzją Komisji Europejskiej, została oficjalnie wsparta 432 mln euro, co stanowi niemal 1,9 mld zł.
- Zrealizowanie budowy stanowi duże wyzwanie inżynierskie. Wykonawcy muszą sprostać zadaniom wynikającym z uwarunkowań technicznych. Stacje powstają w miejscach, gdzie wcześniej zostały wykonane sieci ciepłownicze, kanalizacja deszczowa, kanalizacja sanitarna, przewody teletechniczne, kable elektroenergetyczne. Przed budową stacji wszystkie elementy infrastruktury podziemnej należy umieścić w miejscach niekolidujących z budową. Stacje metra budowane są metodą „top-down” - wykonujemy na początek stropy na poziomie najwyższym, a następnie - po odpowiednim czasie - wprowadzamy pod wykonane stropy maszyny, wybieramy ziemię spod stropu i wykonujemy kolejne stropy na gruncie mając nad sobą „dach” poprzedniego stropu – mówi Jarosław Brzozowski, członek zarządu Fundamental Group. Spółka, funkcjonująca dawniej jako Budner, jest wraz z Astaldi wykonawcą północno-wschodniego odcinka II linii warszawskiego metra.
- Wyzwaniem inżynierskim jest wysoki poziom wód gruntowych. Specjalnie zaprojektowane ściany szczelinowe schodzą na niektórych stacjach nawet 50 m poniżej poziomu terenu do warstw glin i innych nieprzepuszczalnych dla wody gruntów. W ten sposób wykonujemy praktyczny basen nieprzepuszczalny dla wód gruntowych, co pozwala na ograniczenie wybierania wody do wypompowywania basenu – opisuje Jarosław Brzozowski.
Podczas budowy podziemnej kolei zdarzają się tez sytuacje trudne i nieprzewidziane. - Przy budowie ścian szczelinowych na głębokości około 30 m na jednej ze stacji znalazły się duże głazy narzutowe przyniesione przez lodowiec, pomiędzy którym zakleszczyła się łyżka od specjalistycznej koparki. Nie można jej było wyciągnąć inaczej niż rozkruszając głazy metodą wybuchową. Niestety wybuch w sposób nieodwracalny uszkodził również łyżkę koparki – mówi Jarosław Brzozowski.
Wróć do Pulsu Budownictwa
Udostępnij artykuł: